Jesienny miesiąc zadumy, smutku i nostalgii. Wszyscy Święci udzielają nam swojego wstawiennictwa, a nasi zmarli czekają na modlitwę i świeczkę.
Jako Stowarzyszenie staraliśmy się odwiedzić groby naszych przyjaciół zasłużonych dla Polski, modliliśmy się i paliliśmy znicze. Byliśmy na cmentarzach m.in. w Krośnie, Rzeszowie, Jaśle, Sobniowie, Potoku, Lubatowej i Węglówce. Wszędzie spotykaliśmy się z dużą sympatią i pomocą nieraz obcych nam osób.
Jeszcze nie zgasły znicze, a my już szykujemy się do Święta Niepodległości. Gdyby 107 lat temu nie było tysięcy polskich patriotów, Ojców Niepodległości, powstańców i Kościoła nie byłoby polskiej niepodległości.
Nie byłoby jej także, gdyby ci, których Polska uwierała i ograniczała, zdobyli władzę. Wtedy też część naszych „elit” była po stronie Niemiec czy Rosji, a działacze niepodległościowi niektórym przeszkadzali. Niestety niektórym niepodłegłość przeszkadza również dzisiaj.
PS. Dla niektórych polityków „polskość to nienormalność”. Pod odnowionym pomnikiem żołnierzy sowieckich w Krośnie złożono w listopadzie świeże wiązanki kwiatów. Naszym zdaniem miejscem na pochówek jest cmentarz, a pomnik powinien zniknąć z przestrzeni miasta.